A A A Drukuj Kanały RSS

Ostrowianie o spotkaniu z Kolejarzem Rawicz

2010/05/03 20:16
Ostrowianie o spotkaniu z Kolejarzem Rawicz
Ostrów
Sport24.pl

W niedzielnym spotkaniu o Drużynowe Mistrzostwo Polski II ligi drużyna ŻKS Holdikomu Ostrovii pokonała na własnym torze Kolejarz Rawicz 56:34. Poniżej prezentujemy wypowiedzi gospodarzy - Mariusza Staszewskiego, Krystiana Klechy i Zbigniewa Czerwińskiego.

Mariusz Staszewski
Dzisiejsze spotkanie oceniam pozytywnie. Ze swojej zdobyczy punktowej jestem zadowolony. Zawsze i wszędzie najważniejszy jest start. Jest to klucz do sukcesu na każdym torze. Myślę, jednak, że tor był przyczepny, było kilka ścieżek do jazdy. W kilku wyścigach kibice mogli zobaczyć mijanki, także nie można powiedzieć, że aż tak decydował start do wyścigu, jednak jak na każdym torze był najważniejszy. Czym dalej w sezon, tym będzie trudniej, ale my będziemy starać się, żeby wygrywać przynajmniej mecze na własnym torze.

Zbigniew Czerwiński
Mecz oceniam pozytywnie, przede wszystkim z tego względu, że odnieśliśmy kolejne zwycięstwo na własnym torze. Ze swojej strony daję z siebie wszystko, ale jednak czegoś brakuje, cały czas muszę czegoś szukać. Zostawiam w Ostrowie dwa silniki u majstra, żeby w końcu zacząć puszczać sprzęgło i wygrywać biegi, do czego jestem przyzwyczajony. Oczywiste jest, że przyjezdni zawodnicy uwielbiają narzekać, gdyż nie mają handicapu własnego toru. My nie powinniśmy mieć takich problemów, tylko być dopasowanym, puszczać sprzęgło i po prostu wygrywać. Zupełnie nie jestem zadowolony z mojego pierwszego motocykla, na którym startowałem w pierwszym biegu, dlatego zostawiam go u majstra. Drugi też nie do końca jechał, tak jakbym sobie tego życzył. Zostawiam oba u majstra, żeby być szybszym.

Krystian Klecha
W dwunastym wyścigu pociągnęło mnie trochę sprzęgło i wjechałem w taśmę. Myślę, że odwdzięczyłem się kibicom w biegu numer czternaście. Staraliśmy się, wygraliśmy i o to chodzi. Wszystko dzisiaj pasowało, co prawda trzeba było się napocić, namęczyć, żeby punktować. Nikogo nie można lekceważyć, nikt nie jest słabym rywalem. Walczyliśmy, wygraliśmy i z tego się cieszę.

Źródło: inf. własna
Wyświetleń: 932
Stępniewski: Z Holtą dogadaliśmy się w pół godziny Następny »

hubert-blaszczyk Dodał/a: hubert-blaszczyk
Napisał/a 1811 artykułów
Aktualna ocena: 0
kliknij aby ocenić
 
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy, Twój może być pierwszy.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
Komentuj
Login:
E-mail: (opcjonalnie)
Kod z obrazka:
Oceń:
Polityka prywatności Regulamin Reklama Dołącz do nas Kanały rss Kontakt FAQ
Sport24.pl   2007-2012   Wszelkie prawa zastrzeżone
1.5778 -
Firma w holdingu PMPG