A A A Drukuj Kanały RSS

CMSE: Unibax rozbity! Byki w finale! Relacja z meczu Unia Leszno - Unibax Toruń

2010/09/12 20:43
CMSE: Unibax rozbity! Byki w finale! Relacja z meczu Unia Leszno - Unibax Toruń
Leszno
Sport24.pl

Wynikiem 59:31 zakończyło się niedzielne spotkanie w Lesznie, gdzie miejscowa Unia podejmowała w półfinałowym meczu rewanżowym Unibax Toruń. Dzięki wysokiej wygranej Byki awansowały do wielkiego finału Drużynowych Mistrzostw Polski, a Aniołom pozostaje walka o brąz.

Przed przystąpieniem do walki w półfinałach starcie Unii i Unibaxu nazywano przedwczesnym finałem. Już pierwsze spotkanie pokazało, że walka o awans do najważniejszej rozgrywki sezonu będzie się toczyła w każdym biegu, na całym dystansie. W rewanżowym spotkaniu Byki udowodniły jednak, że są w tym roku drużyną zdecydowanie lepszą od torunian i w pełni zasłużyły na udział w finale.

Sytuacja przed niedzielnym starciem była klarowna. Unibax musiał zrobić wszystko, co w jego mocy, by obronić niewielką zaliczkę z pierwszego meczu. Byki, aby bić się o złote medale, musiały zwyciężyć rywala. Obie ekipy zapowiadały duża mobilizację i ostrą walkę.

Dwupunktowa przewaga drużyny z Grodu Kopernika została zniwelowana bardzo szybko, bo już w biegu młodzieżowców. Zwyciężył Jurica Pavlic przed Emilem Pulczyńskim, Sławomirem Musielakiem i Darcy Wardem, który przez krótką chwilę jechał na trzeciej pozycji, ale stracił ją po ataku po wewnętrznej Musielaka.

Po remisowej odsłonie drugiej żużlowcy Unii, za sprawą podwójnej wygranej pary Kołodziej-Baliński, ruszyli po awans do finału. O świetnym spasowaniu z leszczyńską nawierzchnią podopiecznych Romana Jankowskiego najlepiej świadczy fakt, że w odsłonie trzeciej Janusz Kołodziej poprawił rekord toru, który od 12 września wynosi 58,04 sekundy.

Patrząc na wyniki poszczególnych biegów łatwo zauważyć, jaką przewagę nad toruńskimi zawodnikami mieli uniści. Jeźdźcy startujący z bykiem na plastronie nie pozwolili przeciwnikom na ani jeden biegowy triumf, a wśród żużlowców Unibaxu tylko trzech zawodników zapisało na swoim koncie indywidualne zwycięstwo w gonitwie. Byli nimi Chris Holder, Adrian Miedziński i Ryan Sullivan, który był najskuteczniejszym reprezentantem Aniołów, kończąc rywalizację z dorobkiem 12 punktów, uzyskanych w sześciu startach.

Mecz nie należał do widowisk zapierających dech w piersiach. Bardzo ważnym elementem, który miał olbrzymi wpływ na przebieg każdego wyścigu, był start, w którym zdecydowanie lepiej radzili sobie żużlowcy z Wielkopolski. Dokładając do tego lepsze spasowanie z torem gospodarzy, ciężko było o inny wynik.

Podsumowując- patrząc na przebieg całego sezonu, to właśnie Unia zasługiwała na udział w finale, a niedzielnym występem potwierdziła, że na swoim torze jest zespołem piekielnie trudnym do pokonania. Unibax, po raz kolejny w tym roku, zanotował słaby mecz i pozostaje mu na pocieszenie walka o brązowe medale.

Unia Leszno:
9. Jarosław Hampel 7+3 (1*,1*,3,2*)
10. Troy Batchelor 8 (2,2,0,3,1)
11. Janusz Kołodziej 15 (3,3,3,3,3)
12. Damian Baliński 11+2 (2*,2*,1,3,3)
13. Leigh Adams 11+1 (3,2,3,2*,1)
14. Jurica Pavlic 6+1 (3,1,1*,1,-)
15. Sławomir Musielak 1 (1,0)

Unibax Toruń:
1. Chris Holder 8 (3,1,0,2,2)
2. Wiesław Jaguś 2 (0,0,2,0)
3. Adrian Miedziński 6+1 (1,3,1*,1,0)
4. Hans Andersen 0 (0,0,-,0,-)
5. Ryan Sullivan 12 (2,3,2,2,1,2)
6. Emil Pulczyński 0 (0,-,-,0,-)
7. Darcy Ward 3+1 (2,0,0,1*,0)

Bieg po biegu:
Bieg 1: Pavlic, Ward, Musielak, Pulczyński 4:2 (4:2)
Bieg 2: Holder, Batchelor, Hampel, Jaguś 3:3 (7:5)
Bieg 3: Kołodziej, Baliński, Miedziński, Andersen 5:1 (12:6)
Bieg 4: Adams, Sullivan, Pavlic, Ward 4:2 (16:8)
Bieg 5: Kołodziej, Baliński, Holder, Jaguś 5:1 (21:9)
Bieg 6: Miedziński, Adams, Pavlic, Andersen 3:3 (24:12)
Bieg 7: Sullivan, Batchelor, Hampel, Ward 3:3 (27:15)
Bieg 8: Adams, Jaguś, Pavlic, Holder 4:2 (31:17)
Bieg 9: Hampel, Sullivan, Miedziński, Batchelor 3:3 (34:20)
Bieg 10: Kołodziej, Sullivan, Baliński, Pulczyński 4:2 (38:22)
Bieg 11: Batchelor, Adams, Miedziński, Jaguś 5:1 (43:23)
Bieg 12: Kołodziej, Holder, Ward, Musielak 3:3 (46:26)
Bieg 13: Baliński, Hampel, Sullivan, Andersen 5:1 (51:27)
Bieg 14: Baliński, Holder, Batchelor, Ward 4:2 (55:29)
Bieg 15: Kołodziej, Sullivan, Adams, Miedziński 4:2 (59:31)

Źródło: inf. własna
Wyświetleń: 1159
Stępniewski: Z Holtą dogadaliśmy się w pół godziny Następny »

Tomek-Uzarowski Dodał/a: Tomek-Uzarowski
Napisał/a 1644 artykułów
Aktualna ocena: 0
kliknij aby ocenić
 
Komentarze
yoka
yoka [916/2751] 2010/09/13 21:00
w końcu znalazłem chwilę żeby tu zajrzeć:)
warto było wyrwać się wczesniej z gór żeby zatrzymać się na półfinał DMP 2010 i uraczyć oczy tak wspaniałym widowiskiem....naprawdę warto!te wpsaniałe pojedynki,walka o każdy metr do samej mety,no widowisko godne 1/2 finału....i potem się obudziłem...na parkingu obok debili w czarnych kaskach-tutaj rzeczywistość była jeszcze bardziej bolesna.

a teraz poważnie -dno i wodorosty!żenada,pasywność ,brak wiary w zwycięstwo,brak koncentracji,brak walki,ambicji i mógłbym jeszcze tak długo....niestety wszystko to z winy naszych gwiazdorków(czy też jak niektórzy wolą -paziów).Zacznę od zawodników - wyraźnie widać ,że żyją jak pączki w maśle i głęboko mają wyniki.Dziwi mnie to ,że 'zawodowcy ' wiedząc jaki będzie tor( bo to wiedzieli wszyscy!!!) nie potrafią przez tydzień a nawet więcej przygotować sobie choć po jednym silniku na taką nawierzchnię.Hans-niestety do widzenia,Jaguś -....żal patrzeć,szkoda że obrał taki sposób na pożegnanie się z kibicami i żużlem.Miedziak - czas na opanowanie i pracę nad sobą i czas spóścić powietrze z tego nadmuchanego balonika...mniej złości i aktorstwa więcej ambicji!Ward - cienizna -niczego więcej nie oczekiwałem,Holder -słabiutko - widać ,że priorytetem jest dla niego SGP.Saletra -wojownik,widac ,że jemu zależy i się stara-dzięki wielkie dla Ryana.Pulczas-...no szkoda ,że nie dowiózł choc tego jednego punktu,ale coś tam się w jego jeździe i postawie zmienia więc o niego jestem spokojny. Kolejna rzecz - Jasiu musi zaorać ten betonik na MA -czas zacząć treningi na kopie!(ew.na tor MX albo po 8h na siłowni!).Gajeś - już we Wrocku pokazał swój taktyczny zmysł -wczoraj w Lesznie również błysnął kompletną pasywnością-żadnej akcji (nie licząc jednej RT) w celu ratowania wyniku!
teraz pytanie za sto punktów: kto kogo kopnie w 4 litery?!RK -działaczy czy zawodnicy działaczy czy działacze zawodników?
Dosyć żali -szkoda ,że tak żalosne widowisko musieli oglądać kibice przez postawę Aniołow...
niby czwórka jest ale niedosyt pozostał.
czas na zmiany ....zobaczymy czy tutaj nasi działacze bedą mieli jaja i co wyczarują;)

Zgłoś naruszenie
Ocena: 2.94

paulina-adamska
paulina-adamska [1167/20564] 2010/09/13 21:46
I powiem Ci, yoka, że tylko Sullivan przejmował się wynikiem. Widać, że jemu naprawdę na drużynie i jej spajaniu zależy. Ale choćby wyszedł z siebie i stanął obok, to niczego nie zrobi. Absolutnie niczego. Wiecznie roześmiany Holder i Ward, któremu wszystko jedno mu w tym nie pomogą. Andersen tym bardziej, bo to taki typ, któremu wszystko jedno, czy wygrywamy, czy przegrywamy, zawsze jest cudownie. Zdobędzie jeden punkt, jest super, wywalczy dwanaście i też jest super. Miedzińskiemu się w główce poprzewracało ponownie. Niby dojrzał i zrozumiał, że gwiazdorzenie niczego dobrego nie przynosi, ale znowu obserwujemy to samo zadzieranie głowy pod niebiosa. Brak słów na tych kolarzy... Potrzeba im mocnego uderzenia o ziemię.
Zgłoś naruszenie
Ocena: 4.26

yoka
yoka [916/2751] 2010/09/13 22:51
i niestety masz rację...Ryan - zawsze jako pierwszy a często jako jedyny podejdzie(a nawet pobiegnie) po upadku czy defekcie do naszego zawodnika(nawet w 2009 na finale DPE!).Obawiam się ,że wśród tych działaczy w klubie nie ma takiej osoby ,która potrafiłaby (i chciała) walnąć pięścią w stół!czarny scenariusz: Pan z czarnym neseserem zamyka dopływ gotówki i pozbywa się klubu....-patrz historia CKM(nie dokońca identyczna).

Sezon wyraźnie dobiega do końca skoro część z nas zaczyna tematy zmian klubowych i transferów ;)

I jeszcze jedna sprawa -niezwiązana ze sportem -takich idiotów policjantów jak w Lesznie na stadionie to jeszcze nie widziałem!prowokowali do awantur po meczu wyzywając toruńskich kibiców!w końcu dostali dwie petardy i spieprzyli i ucichli.Inni z koleji omal nie pobili się między sobą bo pies jednego policjanta skoczył na innego!skończyło się na pyskówkach (h..e i inne po...y) miedzy zainteresowanymi.

ogólnie żałuję ,że tak marne widowisko stworzyli zawodnicy Aniołów.
Dla poprawy atmosfery widzę jedno wyjście:-zmiana menago-natychmiast!!! i wprowadzenie dwóch nowych zawdoników(w tym jednego krajowego-na co się zanosi) ,którzy zagrożą obecnej pozycji naszych podstawowych gwiazd-Miedziakowi,Jagusiowi i Holderowi(Hans-bye!). Oczywiście kraniak z gotówką trzeba nieco przykręcić.....
Zgłoś naruszenie
Ocena: 2.94

wieslawsanok
wieslawsanok [6467/19518] 2010/09/13 20:26
Mam prawo sądzić,ze obiektywizmu i pokory nie uczy tylko żużel.Uczy tego życie i to odwrotnie proporcjonalnie do samych sukcesów a wprost do stażu pracy na różnych stanowiskach,oraz życiowych doświadczeń nie tylko zawodowych.Sądzę więc,że proporcjonalnie do naszego wieku/70:25=2,80/podobnie kształtują się nasz obiektywizm i pokora.Moja prognoza meczu Leszno-Toruń opierała się na potencjalnych możliwościach zmotywowanych drużyn i zawierała 2 warianty/o czym nie wspominasz/.1/każdy zawodnik gości daje z siebie wszystko co potrafi-to mogło dać remis.2/drużyna jest tylko pozornie zmotywowana bez ind.waleczności i wtedy przewidywałem wynik 51-39 dla Leszna.Torunianie poza Sulivanem nie spełnili nawet pozornej mobilizacji/sam to stwierdzasz/,stąd racze prawie nokaut.Moja prognoza opierała się też na zdrowym założeniu,że kier.Unibaxu potrafi finansowo zmotywować zespół.Żużlowcy Torunia nie pokazali się jako drużyna waleczna.Mój II wariant był już zbliżony do wyniku na torze.Osobnym tematem jest ocena możliwości Stali Gorzów,której kibicuję i która zdobyła złoto w DMPJ na 2010r./pomimo braku kontuzjowanego ,najlepszego wychowanka klubu Pawła Zmarzlika.Stal ze Zmarzlikiem i Pedersenem na 100% spotkałyby się w finale i każdy wynik byłby możliwy,w tym drugie złoto dla Stali.Czyżbyś chciał zakładać się o złoto w 2011r? Są przesłanki ,że Stal i Unia spotkają się w finale.
Zgłoś naruszenie
Ocena: 3.11

Tomek-Uzarowski
Tomek-Uzarowski [1106/34091] 2010/09/13 21:58
Z chęcią przyznałbym Ci rację, naprawdę, ale już wtedy, gdy napisałeś swoją prognozę, uderzyło mnie w niej jedno - Unia w tym roku na własnym torze jest, na to wszystko wskazuje, nie do ugryzienia. Przekonali się o tym wszyscy, nawet Stal i sam Gollob. Cała Polska żużlowa widzi, jak spasowani do toru są żużlowcy Unii, zwłaszcza liderzy. Nikt od początku roku nie ukrywał, że Jankowski nakazuje toromistrzowi przygotowywanie ciężkiej nawierzchni (ale bezpiecznej), by na takim torze trenować i jeździć, a dzięki temu mieć łatwiej na wyjazdach też. Z drugiej strony, Unibaxowi w tym roku wyjazdy niespecjalnie wychodziły, więc ta prognoza była oparta na czymś, co nie miało podparcia żadnymi faktami.
Co do zakładania, to pozwól, że przemilczę ten temat, już raz chciałeś się założyć. A co do finału w 2011- na dzień dzisiejszy ja takowych przesłanek nie widzę.
Zgłoś naruszenie
Ocena: 4.49

Tomek-Uzarowski
Tomek-Uzarowski [1106/34091] 2010/09/13 16:25
Jakoś tak cicho, to ja po raz pierwszy w tym sezonie typowo kibicowsko:
Unia - zadyszka, o ile w ogóle miała miejsce, to już przeszłość. Śmiali się niektórzy niedawno, że mieliśmy problemy u siebie z Tarnowem, a Jaskółki pokazały się zdecydowanie lepiej od Aniołów. Śmiali się też z Baliny, a ten rozjechał torunian na miękko :)
Unibax bez armat, poza Ryanem właściwie nie istnieli pozostali, z wyjątkiem małych wyskoków. Wychowankowie klapa, Holder średnio, Hans dno, Ward (IMŚJ!) słabiutko i Emil, który najwidoczniej był gwiazdą jednego spotkania.

Ta wygrana cieszy niezmiernie, głównie dlatego, że dojdzie do finału o jakim wielu kibiców w Polsce marzyło od dawna.

PS. Ciekaw jestem opinii tego, który wróżył remis w Lesznie i zakładał się o złoto Stali :) Żużel uczy pokory, ciekawe czy wszystkich...
Zgłoś naruszenie
Ocena: 4.49

paulina-adamska
paulina-adamska [1167/20564] 2010/09/13 16:35
Chyba sto lat świetlnych minie nim nauczy pokory zielonogórzan.

Jedyne co trzeba oddać temu finałowi to to, że spotkają się w nim dwie najwspanialsze pod względem opraw i pomysłowości marki kibicowskie:).
Zgłoś naruszenie
Ocena: 4.26

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
Komentuj
Login:
E-mail: (opcjonalnie)
Kod z obrazka:
Oceń:
Polityka prywatności Regulamin Reklama Dołącz do nas Kanały rss Kontakt FAQ
Sport24.pl   2007-2012   Wszelkie prawa zastrzeżone
0.7035 -
Firma w holdingu PMPG