Żużel Sport24.pl » Żużel » Aktualności
Rewolucja w Rybniku?!
2012/02/09 18:53

Rybnik
Sport24.pl
Ostatnimi czasy bardzo głośno zrobiło się na temat rybnickiego żużla. Klub ze Śląska przechodzi finansowy kryzys a na dodatek spadł o klasę niżej, do II ligi. Z inicjatywą pomocy, przychodzi jednak Niezależna Grupa Wsparcia Rybnickiego Żużla.
"Kibice" ze stowarzyszenia chcą nie tylko pomóc swojemu klubowi wsparciem finansowym ale także chcą przejąć władze w klubie. W otwartym liście fanów czarnego sportu w Rybniku można przeczytać. - Jasne jest, że rybnicki klub wymaga odbudowy od samych podstaw na solidnych fundamentach, gwarantujących rozwój tej głęboko zakorzenionej w Rybniku dyscypliny sportu (…). Będąc świadkami tego, co się dzieje z rybnickim żużlem postanowiliśmy mu pomóc. Chcemy wesprzeć swoja pracą i finansowo nowy klub, jednak pozostanie w klubie poprzednich władz, które zakończyły kolejny rok działalności z długiem, jest niedopuszczalne".
Ponadto Niezależna Grupa Wsparcia jest gotowa przejąć wszystkie udziały spółki za ich nominalną wartość, 5 tysięcy złotych. Kibice boją się, że ich klub podzieli los dawnego Śląska Świętochłowice, czyli po prostu ogłosi upadłość. - Budżet drugoligowego klubu powinien zamknąć się w 900.000 złotych. Na start i pierwsze miesiące wedle naszych szacunków potrzeba około 200.000 złotych i to jak podkreślaliśmy w liście mamy już zabezpieczone - pzyznał Bartosz Ignaszewski, przedstawiciel grupy odpowiedzialny za kontakt z mediami.
Oburzony całą sytuacją jest współwłaściciel klubu, Dariusz Momot. Przyznaje on, że klub przechodzi teraz ciężkie chwile ale jestem pewien, że z tego dołka wybronie obronną ręką. - Nawet nie zamierzam komentować tego listu. Kilka dni temu wybrano nowego prezesa spółki ROW. Został nim Marek Gruszka. Mamy już gotowy skład drużyny, która wystąpi w II lidze. Miasto udostępni nam stadion z całym jego zapleczem na korzystnych warunkach. Obecnie jesteśmy na etapie podpisywania umów sponsorskich - twierdzi Momot.
Całe to "przedsięwzięcie" przejęcia klubu przez Stowarzyszenie kibiców ma na celu tylko i wyłącznie dobro klubu. Ignaszewski przyznaje, że fanów speedway'a w Rybniku interesują dobre wyniki i walka o awans do I ligi. - Mogę zapewnić, że działamy dla dobra żużla w naszym mieście. Nie jest to żadna walka o władzę. Jeśli nie przejmiemy klubu to będziemy z uwagą śledzić wydarzenia i zapewniam, że jeśli obecnym działaczom uda się z powodzeniem "objechać" całego sezonu to dla nas jako kibiców żużla, będzie to tylko powód do radości. Oby jednak nie okazało się za kilka miesięcy, że znowu jesteśmy w punkcie wyjścia, a czas został stracony - kończy.
- Dlaczego mamy to robić, jeśli ktoś chce mieć klub, to niech sobie go założy! - kontruje obecny współwłaściciel śląskiego klubu.
O dalszych losach ROW Rybnik będzie informować na łamach naszego portalu.
Ponadto Niezależna Grupa Wsparcia jest gotowa przejąć wszystkie udziały spółki za ich nominalną wartość, 5 tysięcy złotych. Kibice boją się, że ich klub podzieli los dawnego Śląska Świętochłowice, czyli po prostu ogłosi upadłość. - Budżet drugoligowego klubu powinien zamknąć się w 900.000 złotych. Na start i pierwsze miesiące wedle naszych szacunków potrzeba około 200.000 złotych i to jak podkreślaliśmy w liście mamy już zabezpieczone - pzyznał Bartosz Ignaszewski, przedstawiciel grupy odpowiedzialny za kontakt z mediami.
Oburzony całą sytuacją jest współwłaściciel klubu, Dariusz Momot. Przyznaje on, że klub przechodzi teraz ciężkie chwile ale jestem pewien, że z tego dołka wybronie obronną ręką. - Nawet nie zamierzam komentować tego listu. Kilka dni temu wybrano nowego prezesa spółki ROW. Został nim Marek Gruszka. Mamy już gotowy skład drużyny, która wystąpi w II lidze. Miasto udostępni nam stadion z całym jego zapleczem na korzystnych warunkach. Obecnie jesteśmy na etapie podpisywania umów sponsorskich - twierdzi Momot.
Całe to "przedsięwzięcie" przejęcia klubu przez Stowarzyszenie kibiców ma na celu tylko i wyłącznie dobro klubu. Ignaszewski przyznaje, że fanów speedway'a w Rybniku interesują dobre wyniki i walka o awans do I ligi. - Mogę zapewnić, że działamy dla dobra żużla w naszym mieście. Nie jest to żadna walka o władzę. Jeśli nie przejmiemy klubu to będziemy z uwagą śledzić wydarzenia i zapewniam, że jeśli obecnym działaczom uda się z powodzeniem "objechać" całego sezonu to dla nas jako kibiców żużla, będzie to tylko powód do radości. Oby jednak nie okazało się za kilka miesięcy, że znowu jesteśmy w punkcie wyjścia, a czas został stracony - kończy.
- Dlaczego mamy to robić, jeśli ktoś chce mieć klub, to niech sobie go założy! - kontruje obecny współwłaściciel śląskiego klubu.
O dalszych losach ROW Rybnik będzie informować na łamach naszego portalu.
Źródło: inf. własna + Dziennik Zachodni
Wyświetleń: 484
Aktualna ocena:
0
kliknij aby ocenić
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
Komentarze
kolosz [38/116]
2012/02/12 19:22
http://www.petycjeonline.pl/petycja/nie-dla-mopa-na-gliwickiej-72/755
Ludzie wypełniać petycję! Wyrzućmy tych idiotów!
Ludzie wypełniać petycję! Wyrzućmy tych idiotów!
Zgłoś naruszenie
Ocena:
4.11
mastermarlborex [786/2736]
2012/02/09 19:19
Działacze z Rybnika nie powinni się wcale wypowiadać ponieważ zachowali się jak tchórze i nieudacznicy.Winni są mnóstwo pieniędzy zawodnikom i jedyne co mają im do powiedzenie to --taki jest biznes! Brawa dla kibiców! Oby wam udało się przywrócić dobre imię waszemu klubowi !
Zgłoś naruszenie
Ocena:
4.3
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ










Blipnij








