A A A Drukuj Kanały RSS

Elite League, czyli największe żużlowe zło

2008/02/14 20:32
Elite League, czyli największe żużlowe zło
Felieton
Sport24.pl

Walentynki i speedway - czasem człowiek nie zdaje sobie sprawy, jak wiele wspólnego mogą mieć ze sobą amerykańskie święto oraz dyscyplina sportu, za którą szaleje pół Polski. Ale nie o tym dzisiaj. Kilka dni temu odbyły się piąte Mistrzostwa Torunia w żużlu na lodzie, a przygotowania do Kryterium Asów oraz do Turnieju o Puchar Prezydenta Ostrowa Wielkopolskiego idą pełną parą. No brakes, no gear, no fear!

 Coroczne zimowe ściganie na toruńskim lodowisku Tor-Tor wypadło pierwszorzędnie. Na trybunach zasiadł komplet publiczności, a widowisko jakie zaserwowali żużlowcy było fenomenalne. Początkowo wydawało się jednak, że będzie to kolejna impreza z cyklu “i tak nikt nie pokona Sławka Drabika”, ale od trzeciej serii startów grono “rajderów”, którzy spasowali się z torem wzrosło do około sześciu osób i mogliśmy obserwować efektowną walkę o zwycięstwo. Na najwyższym stopniu podium ostatecznie stanął “Sqra” Skórnicki, który w wyścigu dodatkowym okazał się lepszy od faworyzowanego “Slammera”. Trzecią lokatę dość nieoczekiwanie zajął Piotr Świderski, który w walce o “pudło” pokonał toruńskiego “Miedziaka”. Adriana można nazwać największym pechowcem mistrzostw, ponieważ w dwóch kluczowych momentach zawodów zanotował upadki. Najpierw w pierwszym wyścigu, co praktycznie przekreśliło jego szanse na triumf, a później w nieszczęsnej gonitwie dodatkowej, co spowodowało, że ten niesłychanie waleczny jeździec nie załapał się nawet na podium. A warto wspomnieć, że wszystkie swoje pozostałe biegi wygrał on w wielkim stylu. No, ale jako, że “Miedziak” był najwyżej sklasyfikowanym żużlowcem o toruńskich korzeniach, toteż tytuł Mistrza Torunia przypadł właśnie jemu. Prowadzono bowiem dwie oddzielne klasyfikacje: turniejową (sklasyfikowani w niej byli wszyscy uczestnicy widowiska na Tor-Torze) oraz mistrzowską (do tej łapali się jedynie “kolarze” związani z Grodem Kopernika). Toruńskie ściganie na lodzie miało też kilka innych akcentów poza tymi typowo żużlowymi (genialna sylwetka “Slammera” na motocyklu i kapitalne mijanki “Sqry”). Impreza okazała się bardzo integracyjna - ochrona nie czepiała się ludzi przechodzących przez barierki i każdy mógł podejść do swojego ulubieńca po autograf, bądź też zamienić z nim parę słów. Podczas normalnych zawodów jest to niemożliwe, dlatego cieszę się, że choć od czasu do czasu troszkę “popuszcza się” zwykłym kibicom speedway’a. Mam nadzieję, że za rok będzie równie sympatycznie.

Tak się stało w tym roku, że dwa największe przedsezonowe widowiska żużlowe organizują kluby pierwszoligowe. Polonia Bydgoszcz już od dawien dawna serwuje nam Kryterium Asów, natomiast Turniej o Puchar Prezydenta Ostrowa Wielkopolskiego coraz lepiej wpasowuje się w “szlakowy” kalendarz i 30 marca odbędzie się już po raz siódmy. Właśnie, 30 marca. Tak się składa, że imprezę w “Bydzi” zaplanowano na ten sam dzień i w ten oto sposób publika będzie musiała się zdecydować, czy wybrać się na Sportową, czy na Piłsudskiego. Dla miejscowych wybór jest zapewne oczywisty, jednak nie od dziś wiadomo, że wśród żużlowej publiczności znaczną część stanowią przyjezdni. Ostrów kusi zagranicznymi zawodnikami i “Terminatorem” Pedersenem, natomiast w Bydgoszczy pojawi się polska “śmietanka” okraszona kilkoma stranieri. Miło by było, gdyby jeden turniej odbył się w sobotę (29.03), a drugi w niedzielę (30.03), jednak w tym pierwszym terminie “rajderzy” śmigają w Elite League, a jak wiadomo, rozgrywki ligowe są najważniejsze.

Same problemy z tą ligą brytyjską, ponieważ ostatnio doszły mnie słuchy, że szósta kolejka Ekstraligi pokrywa się z terminem meczu Eastbourne Eagles - The Lakeside Hammers. Polscy kibice kwiczą, że “rajderzy” i tak wybiorą nasze podwórko, tymczasem ja jestem odmiennego zdania. A przynajmniej po części odmiennego, bowiem nie wyobrażam sobie Scotta Nichollsa czy Lee Richardsona rezygnujących ze spotkania na rodzinnych Wyspach na rzecz występów w kraju nad Wisłą. Bo to tak, jakby Wiesiek Jaguś i Tomek Gollob stwierdzili, że pojadą w meczu Smederna - Vastervik, odpuszczając pojedynek Apatora ze Stalą Gorzów. Takie rzeczy, to tylko w bajkach, a niereformowalni kibice powinni zrozumieć, że najsilniejsza liga wcale nie musi być tą najważniejszą. A później żużlowcy są wyzywani, że mają gdzieś swoje polskie kluby… Zrozumcie, są mecze ważne i ważniejsze, a kontrakty nie są z gumy.

Patrząc na Elite League i na naszą Ekstraligę mam dziwne wrażenie, że ta druga jest jakaś okrojona. Może na Wyspach nie mają tak mocarnych teamów jak u nas, jednak ilość spotkań wynagradza to z nadwyżką. Cztery razy każdy z każdym w lidze, a do tego Knockout Cup oraz niekonwencjonalna Tarcza Petera Cravena - prawdziwy żużlowy raj, trochę może na luzie, ale kiedy trzeba, to “rajderzy” walczą łokieć w łokieć. Fakt, stadiony są malutkie, a tory “motocrossowe”, jednak wszystko to ma swój klimat. Nie bez powodu także od dawna nie było mistrza świata, który w swoim zwycięskim sezonie nie jeździłby na Wyspach. Ja nie mówię, że nasze “podwórko” nie ma klimatu, bo ma (i to również znakomity), jednak w Elite League urzeka mnie to, że speedway jest tam przez cały tydzień, a nie tylko w każdą niedzielę, a czasem i jedynie w co drugą. I wbrew co niektórym opiniom, tam również jeździ się widowiskowo - inaczej telewizja Sky Sports nawet nie kiwnęłaby palcem, żeby w tym całym żużlowym bagnie się umoczyć. Większość kibiców nie wytyka jednak nosa poza rodzime rozgrywki, dlatego apeluję: dajcie szansę Elite League, a z pewnością poczujecie jej magię!

“Kasprzaki” i “Ząbiki” zaczynają ostro trenować, Adams wraca do domu w Anglii, a Jonsson śmiga na motocrossie. Już niedługo żużlowcy wyjadą na tory, aby pokręcić pierwsze przedsezonowe kółka. Do startu karuzeli pozostał miesiąc z hakiem. Wytrzymamy!

Ziemowit Ochapski
www.asy.yoyo.pl


Źródło: inf własna
Wyświetleń: 1725
Stępniewski: Z Holtą dogadaliśmy się w pół godziny Następny »

rafal-bejtka Dodał/a: rafal-bejtka
Napisał/a 5668 artykułów
Aktualna ocena: 0
kliknij aby ocenić
 
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy, Twój może być pierwszy.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
Komentuj
Login:
E-mail: (opcjonalnie)
Kod z obrazka:
Oceń:
Polityka prywatności Regulamin Reklama Dołącz do nas Kanały rss Kontakt FAQ
Sport24.pl   2007-2012   Wszelkie prawa zastrzeżone
0.6579 -
Firma w holdingu PMPG