A A A Drukuj Kanały RSS

Inwazja "Byków" przy W69

2008/06/04 20:21
Inwazja "Byków" przy W69
Felieton
Sport24.pl

Za oknem upał jak na Saharze, toteż człowieka nie ciągnie do klawiatury zaraz po zakończeniu ligowej kolejki. Ekstraligowcy ostatnią rundę spotkań odjechali w Dzień Dziecka, a ja zdecydowałem, że dopiero dzisiaj podzielę się z wami spostrzeżeniami z tych czterech nad wyraz przewidywalnych spotkań. Wiosna rozleniwia.

Potyczki Falubazu z “Bykami” od lat elektryzują żużlową Polskę i nie inaczej było tym razem. Niektórzy fani “szlaki” byli podjarani tym widowiskiem do tego stopnia, że rzucali hot-dogami, oblewali się Coca-colą oraz odpalali race w nieco nieudolny sposób, pracując takim zachowaniem na opinię o wszystkich kibicach czarnego sportu, która jest niestety coraz gorsza. A na torze mieliśmy prawdziwą corridę. Nie, wcale nie było serii spektakularnych upadków i ponad czterogodzinnej męczarni rodem z Goeteborga, a jedynie bezstresowa demolka (36:57), jaką “torreadorom” z “Zielonki” zafundowało siedem rozwścieczonych “byków” w plastronach Unii Leszno. Przepraszam, sześć rozwścieczonych “byków”, bowiem Robert Kasprzak pojawił się na torze przy W69 tylko raz, przyjeżdżając do mety na ostatniej pozycji. Biedny ten “Lobelcik”, jednak na jego miejscu nie przejmowałbym się zbytnio tym występem, gdyż zaprezentował się jedynie odrobinkę gorzej niż “PePe” Protasiewicz (1 pkt.) - największy zielonogórski as i były uczestnik cyklu GP. Patrzeć tylko jak forma młodszego z synów Zenona będzie systematycznie rosła i jak przegoni on wkrótce swojego bardziej utytułowanego kumpla. W ekipie “Motomyszy” do spóły z “Protasem” zawiódł “Greg” Walasek (5 pkt. w 6), którego dorobek punktowy był mniejszy niż liczba odjechanych przez niego wyścigów. Grzesiowi motór coś nie ciągnął, bo nawet kiedy wychodził dobrze ze startu, to na trasie przeciwnicy mijali go niczym szkółkowicza. Złe przełożenia, albo czas odwiedzić tunera.

O przyczynie katastrofalnej postawy Fredrika Lindgrena (4 pkt.) w Ekstralidze krążą już legendy, a Szwed w każdym kolejnym spotkaniu pojawia się w wyjściowym składzie Falubazu i pyka po kilka zer, przyzdabiając je od czasu do czasu jakimiś ochłapami, coby “olimpiady” lub “audi” nie było. Nie inaczej stało się tym razem - “Fredka” w pięciu startach wykręcił trzy “kible” i chyba najwyższa pora poważnie z nim pogadać (to do działaczy z Zielonej Góry), bo albo chłopak leci sobie w kulki, albo ma jakiś poważny problem. Era czeskich filmów dawno się skończyła i w dobie profesjonalnego sportu głupio trochę przyznawać, że się nie wie, o co “kaman”.

W sieci krąży plota, że debiutujący przed własną publicznością Artiom Wodjakow (2+1 pkt. w 2) przywiózł w sobotę ze sobą trochę ruskiej wody ognistej w celu wkupienia się do zespołu “Myszki Miki”, i że “PePe”, “Greg” oraz “Fredka” podczas tajemniczej imprezy przekroczyli dopuszczalną normę spożycia owej substancji, co zaowocowało klęską całego zespołu w niedzielę. Trudno jednak wierzyć plotkom, gdyż młody Rosjanin nie ma jeszcze osiemnastu lat i żaden uczciwy sprzedawca by mu wódki nie opylił, a poza tym powszechnie wiadomo, że żużlowcy należą do największych abstynentów w sportowym światku. Fakt jest natomiast taki, że zielonogórski toromistrz odwalił totalną kaszanę i zamiast przygotować nawierzchnię pod swoich, to on wypieścił ją tak, że goście już od drugiej gonitwy śmigali na niej jak u siebie. Ba, leszczynianie wygrywali starty niczym automaty, co dawało im olbrzymi handicap, ponieważ na torze w “Zielonce” od jakiegoś czasu strasznie trudno się wyprzedza. Czterech “rajderów” Unii (Adams, K. Kasprzak, Baliński, Hampel) zdobyło po dziesięć i więcej punktów, podczas gdy o dorobek “Myszki Miki” potrafili zadbać jedynie doświadczony Dobrucki (14+1 pkt. w 7) oraz młokos Zengota (10+1 pkt. w 6). Gdzie ten wyrównany team z początku rozgrywek?

“Byki” szalały nie tylko na owalu, bo zawładnęły także transmisją w TVP Sport. Ba, dokonały tego na dwóch frontach. Falubazowi nie szło kompletnie, toteż żużlowcy z W69 olewali sobie dziennikarzy, odmawiając im wywiadów. Trudno im się dziwić, bo wiadomo, że zawodnik po nieudanym starcie powinien skupić się na swoim wnętrzu i sprzęcie, a nie zaprzątać sobie głowę wywiadami dla telewizji. Może to mało profesjonalne, ale ludzkie jak najbardziej. Przez telewizyjną niemoc kolegów z “Zielonki”, polansowali się trochę więcej koledzy z Leszna i nikt specjalnie na tym nie ucierpiał. Były jednak chwile, w których dość miałem “byków” pokazywanych przez stację pana Korzeniowskiego. Ja rozumiem, że można pomylić wynik biegu (nawet dwa razy, a co tam!), ale żeby nazwisko Andrzeja Huszczy napisać przez “Ch”? Pamiętam jak na początku kariery felietonisty podobnego “byka” strzeliłem przy Holderze, jednak to tylko przez to, że ma on na imię Chris i po prostu się zagalopowałem, szybko poprawiając swoje niedopatrzenie. W imieniu “Andrzej” nie widzę natomiast ani jednego “Ch”, usprawiedliwiającego ten błąd, a poza tym ze mnie zwykły amator, a z TVP profesjonaliści (przynajmniej teoretycznie), dla których niepoprawna pisownia godności jednego z najwybitniejszych “pożeraczy szlaki” jest wstydem na potęgę. Panom od “Korzenia” proponuję wziąć przykład z Baśki Jabłońskiej (bohaterki okołożużlowego opowiadania “Pocztówka z Eskilstuny”) i sporządzić listę rzeczy, które należy zmienić na lepsze. Ortografia nie boli.

Miało być o całej kolejce, a tymczasem od kilku akapitów chrzanię wciąż o tym samym spotkaniu. Cóż, albo tyle się w nim działo, albo pozostałymi zwyczajnie nie warto zaprzątać sobie głowy. Peter Karlsson pyknął w Toruniu prawie “audi”, czyli trzy zera, a jego Stal poległa z “Aniołami” 61:30. Tarnowskie “Jaskółki” wreszcie nie skompromitowały się na wyjeździe (porażka 51:37 ze Stalą Rzeszów), a zastępstwo zawodnika za “Rybkę” Śledzia nie uchroniło Sparty Wrocław przed batami 40:50 z częstochowskimi Lwami. Wybaczcie mi dzisiejszą monotematyczność i do zobaczenia po pierwszej odsłonie rundy rewanżowej.

Ziemowit Ochapski
www.asy.yoyo.pl


Źródło: inf własna
Wyświetleń: 2639
Stępniewski: Z Holtą dogadaliśmy się w pół godziny Następny »

rafal-bejtka Dodał/a: rafal-bejtka
Napisał/a 5668 artykułów
Aktualna ocena: 0
kliknij aby ocenić
 
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy, Twój może być pierwszy.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
Komentuj
Login:
E-mail: (opcjonalnie)
Kod z obrazka:
Oceń:
Polityka prywatności Regulamin Reklama Dołącz do nas Kanały rss Kontakt FAQ
Sport24.pl   2007-2012   Wszelkie prawa zastrzeżone
0.7482 -
Firma w holdingu PMPG